MONO

MONIACZEK MA JUŻ SWÓJ DOMEK 🏠😊😍

Mono był psem niechcianym, biegającym samotnie po ulicach. Pewnego dnia znalazła go wolontariuszka i zabrała do przytuliska. Dzięki Pani Kamili i Pani Magdzie był bezpieczny, ale tęsknił za człowiekiem, miłością, spacerami…
Trafił pod naszą opiekę do troskliwego domu tymczasowego. Gosiu bardzo dziękujemy 💕😘
Przeszedł operację usunięcia starych zrostów oraz usunięcie główki kości udowej po wypadku, który miał miejsce w przeszłości.

Od samego początku, pierwszego telefonu wiedzieliśmy i czuliśmy jak bardzo właśnie jego-Moniaczka chce adoptować Pani Magda i Pan Tomek.
KOCHANI DZIĘKUJEMY Z CAŁEGO SERCA   
Wiemy, że teraz „rodzina w komplecie” 😊

„Mono jest już z nami prawie 2 tyg. Nadal oswajamy się ze sobą i uczymy siebie na wzajem, ale od początku wiedzieliśmy, że Mono to piesek stworzony dla nas. Jest dokładnie taki, jakiego sobie wymarzyliśmy.
Jest mądry i rozumny, ale wydaje nam się, że jeszcze nie pokazał na co go stać. Czasem wygląda jakby chciał coś zmalować i tylko nie do końca sprawna łapa go ogranicza  Po operacji trochę się martwiliśmy o jego sprawność, bo długo i uparcie nie chciał stawać na łapie. Sytuacja zmieniła się dzień przed wizytą kontrolną. Zaczął stawać na operowaną łapkę, na początku niechętnie, ale z czasem coraz bardziej. Na ten moment już większa część spacerów przebiega na 4 łapach. Większość zdjęć przedstawia Monaska w trakcie spania, bo tak spędza czas, kiedy nie jest na spacerze. Szczególnie upodobał sobie łóżko  Oprócz spania uwielbia też spacery, ale tam jest zbyt ruchliwy, żeby robić zdjęcia. Byliśmy już z nim na psim wybiegu (takie zalecenia dostaliśmy od lekarza, żeby poprawić używanie łapki), a w najbliższym czasie planujemy wypad na biglówkę. Poza tym, jak każdy beagle uwielbia też jeść